Coconut macaroons

Coconut macaroons (kokosanki) are something that pretty much all Polish people remember as part of their childhood. I hadn’t eaten them for a very long time, until a Polish chef Jakub Kuroń posted a photo of them on his page and I had this sudden irresistible craving for them. It’s the best coconut macaroons recipe I’ve tried and I modified it just a tiny bit.

These little clouds of coconut heaven are very light, fluffy, crumbly and moorish, with just the right balance of sweetness. They are the perfect alternative to meringues when you have some egg whites left from preparing something else.

Coconut macaroons

COCONUT MACAROONS

2 egg whites
50g caster sugar/xylitol
pinch of salt
120g desiccated coconut
20g unsalted butter, melted and cooled

Preheat the oven to 170°C.  Whisk the egg whites with a pinch of salt using a hand mixer on high speed. Keep going until you get a stiff foam, then gradually add sugar and whisk until the mixture starts to form soft-but-stiff peaks. Change the speed to the lowest setting and add in the coconut and melted butter.

Line a baking tray with parchment paper. Use a tablespoon to portion the macaroons onto the tray, or use a piping bag for a more sophisticated shape. Personally, I prefer them a bit rustic and of various sizes.

Bake for 15-20 minutes until golden. They will keep nicely in an airtight tin.

Kokosanki

***

Kokosanek chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, bo któż nie jadł ich w dzieciństwie? Ja zapomniałam o nich na bardzo długi czas, do momentu kiedy Jakub Kuroń wrzucił przepis na nie na stronę i ogarnęła mnie dzika żądza kokosowego raju. Przepis nieco zmodyfikowałam.

Kokosanki są świetne jako sposób na zużycie nadprogramowych białek pozostałych po przygotowaniu innych smakołyków.

KOKOSANKI

2 białka
50g drobnego cukru/ksylitolu
szczypta soli
120g wiórków kokosowych
20g roztopionego i ostudzonego masła

Nagrzewamy piekarnik do 170°C. Za pomocą miksera ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną masę, następnie stopniowo dodajemy cukier i ubijamy do momentu tworzenia się łagodnych wzniesień z piany. Zmniejszamy obroty i dodajemy wiórki kokosowe oraz masło.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Koksanki formujemy za pomocą łyżki, a jeśli ktoś ma chęć i ochotę na nieco wyrafinowania, to można użyć też wora cukierniczego. Ja lubię kokosanki rustykalne i w różnych wielkościach.

Pieczemy 15-20min, do momentu nabrania złotego koloru. Uwaga, łatwo się fajczą! Można je przechowywać w szczelnym pudełku.

 

 

Share: