Easy buns recipe

I remember going to the bakery early on a Saturday morning as a child. I’d usually queue in a long line of customers, waiting for the next batch of loaves to be ready for sale. I walked home with a loaf of warm wheat sourdough; its crispy, shiny crust and tangy, fragrant flesh would tantalise me to bite off a bit. Sometimes only ¾ of the loaf would actually make it home as the temptation was too great. Commercial dough has taken over even in Poland, although the push-back gets stronger and stronger. What you buy in a supermarket in the UK is a 1952 invention – an industrial process designed to manufacture a lot of a product, quickly. “Real” bread has only four basic ingredients: flour, water, yeast, and salt; take any loaf off the shelf in Sainsbo’s and see how many ingredients you can count. There’s also no shortcut to make a good loaf, and time is needed to allow proper fermentation, which then helps to break down the gluten.  I always say that those who think they are allergic to gluten should throw away their supermarket monster and try proper sourdough bread. Cheesy it might be, but good bread is like love – it requires time, patience, and good quality ingredients. It can’t be rushed, and the quickly available, cheap stuff will never taste the same. It might feed the hungry, but it won’t leave them satisfied for long.

This recipe is an opening to bread-baking basics. I’ve been making my own bread for a couple of years now, both yeast, poolish, and levain-based buns and loaves. I used to think baking sourdough is some form of higher sorcery – I couldn’t be any wronger! True, it takes a while to learn and make folded loaves, but a basic sourdough tin loaf is the most effortless baking I’ve ever done.

These bread rolls are the perfect combination of firm and fluffy, and can double-up as either hamburger or hotdog buns. They take very little time, and you can skip the second dough rise if you’re in a rush. Believe me, once you bake your own bread, it’s hard to go back to shop-bought. This dough is very easy to work with, making it perfect for beginners. The recipe is for five rolls, but you can simply double the ingredients to make more.

Easy buns recipe
EASY BUNS

325g strong white bread flour
100g water
100g milk (I use plant milk)
30g butter (you can use salted)
6g salt (reduce to 5g if using salted butter)
4g dried yeast (or 8g fresh)
1 tablespoon sugar (or honey/agave syrup)

Topping:
1 egg
Sesame or poppy seeds

Warm up butter, water and milk in a pan, stirring until the butter melts. The liquid should be warm, but not hot. Place the dry ingredients in a large bowl and add the warm milk mixture, then combine together using a spatula. Dust your hands with flour and knead the dough until it’s smooth – you can do it either on a clean surface, or simply in your hands, by squishing, stretching, and rolling the dough between your palms (lightly dust your hands every time they start getting tacky). Once the dough is uniform, smooth, soft, and doesn’t stick, you have two options: either let it rise twice (which will improve the taste), or bake straight after the first rise.

If you decide to bake straight away, divide the dough into five portions and shape them into round, flattened buns. Place them on a baking tray, cover with a kitchen towel and leave to rise in a warm place for 45 minutes.
If you’re going ahead with the other option (highly recommended), place the dough ball in a dusted bowl and cover with a lightly damp kitchen towel. Rest it in a warm place (I usually put it in a slightly warmed up oven) for 1 hour. Divide the dough into 5 balls, shape and flatten them as above, then proof for 30 minutes.

Heat the oven to 240°C. Brush the rolls with beaten egg twice, then sprinkle with seeds. Place them in the oven and reduce the temperature to 210°C. Bake for 10-12 minutes until golden and cool on a wire rack.

Easy bread rolls recipe

***

Pamiętam, gdy jako dziecko chodziłam do piekarni w sobotnie poranki. Zazwyczaj oznaczało to stanie w długiej kolejce, czekając aż kolejna partia chleba będzie gotowa do sprzedaży. Szłam do domu z ciepłym bochenkiem pszennego chleba na zakwasie; jego chrupiąca, lśniąca skórka i kwaskowate, aromatyczne wnętrze kusiły mnie do odgryzienia kawałka. Czasami tylko ¾ bochenka trafiało do domu, gdy pokusa była za duża. “Prawdziwy” chleb ma tylko cztery składniki: mąka, woda, drożdże, i sól.  Nie ma też skrótów przy robieniu dobrego bochenka i potrzeba czasu na porządną fermentację, która z kolei pomaga w rozkładzie glutenu. Zawsze mówię osobom, które myślą, że mają nietolerancję glutenu, żeby wyrzuciły gniot z supermarketu i spróbowały porządnego chleba na zakwasie. Może to nieco tandetne porównanie, ale chleb jest jak miłość – wymaga czasu, cierpliwości, i dobrych składników. Nie można go popędzać, a łatwo dostępne, tanie opcje nigdy nie będą smakowały tak samo. Nakarmią głodnych, ale satysfakcja nie potraw długo.

Ten przepis otwiera podstawy pieczenia chleba. Ja piekę od około dwóch lat, zarówno na drożdżach, zaczynie, jak i zakwasie. Kiedyś myślałam, że pieczenie chleba na zakwasie to jakaś zaawansowana forma magii – nie mogłam bardziej się mylić! Prawda, nauczenie się “składaków” i sam proces zajmują troszkę czasu, ale podstawowy chleb foremkowy na zakwasie jest jednym z najprostszych wypieków.

Bułki poniżej są doskonałym połączeniem miękkości i zwartości jednocześnie i mogą służyć także jako bułki do hot-dogów i hamburgerów. Przygotowanie ich zajmuje bardzo mało czasu i można pominąć drugie wyrastanie, jeśli nam się spieszy. Z ciastem pracuje się bardzo łatwo, co czyni je idealnym dla początkujących. Przepis jest na pięć bułek, ale składniki można podwoić jeśli potrzebna jest większa ilość.

ŁATWE BUŁKI

325g białej mąki chlebowej
100g wody
100g mleka (użyłam mleka roślinnego)
30g masła (można użyć solonego)
6g soli (5g jeśli używamy masła z solą)
4g suchych drożdży (lub 8g świeżych)
1 łyżka stołowa cukru (lub miodu/syropu z agawy)

Na wierzch:
1 jajko
Sezam lub mak

W garnku podgrzać masło, mleko i wodę, mieszać do momentu roztopienia masła. Mieszanka powinna być ciepła, ale nie gorąca. Suche składniki umieścić w misce i wlać ciepłe mleko z wodą i masłem, następnie połączyć za pomocą szpatułki kuchennej. Ręce posypać mąką i zagnieść ciasto – można to zrobić na stolnicy albo po prostu w rękach, ugniatając, rozciągając i rolując ciasto w dłońmi (należy je lekko zanurzyć w mące gdy tylko zaczną się kleić). Gdy ciasto jest jednolite, gładkie, miękkie i się nie klei, mamy dwie opcje: albo pozwalamy mu wyrosnąć dwukrotnie (co poprawia smak), albo możemy piec od razu po pierwszym wyrastaniu.

Jeśli zdecydujemy się piec od razu, dzielimy ciasto na pięć porcji i kształtujemy z nich okrągłe, nieco spłaszczone bułki, które układamy na blasze do pieczenia, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 45 minut.
Jeśli decydujemy się na drugą opcję (zdecydowanie polecam), ciasto umieszczamy w misce posypanej mąką i nakrywany lekko wilgotnym ręcznikiem kuchennym. Odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę. Dzielimy ciasto na pięć porcji i z każdej formujemy bułeczki jak wyżej. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 240°C. Bułki dwa razy smarujemy jajkiem i posypujemy nasionami. Po wstawieniu do piekarnika zmniejszamy temperaturę do 210°C. Pieczemy 10-12 minut aż będą złote i studzimy na kratce.

 

Share: