Plum tart with chocolate

 

September is one of my favourite months. Whilst summer is packing up its bags (not that we’ve seen much of it this year), it’s time to make use out of the best late fruit – plums, apples, and pears! An apple pie recipe is coming soon but in the meantime, I made a delicious plum tart. It’s comforting, buttery, and decadent, perfect for the colder days and evenings of autumn.

Plum tart with chocolate
PLUM TART WITH DARK CHOCOLATE AND REDCURRANTS

400-500g plums
30g dark chocolate
25g redcurrants
1 teaspoon cinnamon
2 teaspoons caster sugar

Pastry:
125g flour
65-75g unsalted, cold butter
75g caster sugar (I like to use icing sugar)
1 egg yolk (see what to do with the leftover egg white here)

Stone the plums and cut them lengthways into halves and pick the redcurrants off the stems. Chop the chocolate into small pieces.

To make the pastry, mix flour, butter and sugar and rub together using your fingers, until you have small crumbs. Then add the yolk and start working the dough by squashing and pressing it all together with your hands – but don’t try kneading it as it will activate the gluten and instead of crumbly pastry, you’ll have a rubbery one. It will come together within 2-3 minutes. Roll it out roughly on a piece of cling film to prevent sicking, then transfer into a lightly buttered and floured 20cm tart tin. Evenly spread the pastry using your hands, pushing it around as needed.

Tip: don’t have a tart tin? Roll out the pastry directly on a baking paper sheet and layer the fruit 5cm/2″ away from the edge, then fold the pastry onto the fruit, forming the crust.

Sprinkle some of the dark chocolate on the pastry, then layer the plums, skin side down. Scatter the remaining chocolate bits and redcurrants on top, then sprinkle sugar and cinnamon on top. Put the tart in the fridge to chill for 20 minutes and in the meantime, heat up the oven to 180°C.

Plum tart with chocolate

Bake the tart for 30-45 minutes until the edges turn golden-brown. Cool on a wire rack and dust with icing sugar before serving.

***

Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy. Podczas gdy lato pakuje manele (nie żebyśmy je za bardzo widzieli w tym roku w Anglii), nadszedł czas na najlepsze późne owoce – śliwki, jabłka i gruszki! Przepis na genialny jabłecznik będzie wkrótce, a w międzyczasie zrobiłam pyszną tarte ze śliwkami. Jest maślana, dekadencka, i w sam raz na chłodniejsze jesienne dni i wieczory.

TARTA ZE ŚLIWKAMI, GORZKĄ CZEKOLADĄ I PORZECZKAMI

400-500g śliwek
30g gorzkiej czekolady
25g czerwonych porzeczek
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki cukru

Kruche ciasto
125g mąki pszennej
65-75g zimnego masła
75g drobnego cukru (ja lubię używać cukru pudru)
1 żółtko

Śliwki przeciąć wzdłuż na pół i usunąć pestki, porzeczki oddzielić od gałązek. Czekoladę posiekać na małe kawałki.

Aby zrobić ciasto, należy wymieszać mąkę, masło i cukier, a następnie utrzeć palcami do otrzymania konsystencji okruchów. Następnie dodać żółtko i wyrobić ciasto, ugniatając i ściskając je rękoma – ale nie należy go ugniatać jak chleba, ponieważ aktywuje to gluten i zamiast kruchego ciasta, otrzymamy gumowate. Ugniatanie nie powinno zająć więcej, niż 2-3 minuty. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na kawałku folii spożywczej (zapobiegnie przylepianiu ciasta) i przekładamy do formy na tartę o średnicy 20cm, lekko wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Ciasto równomiernie rozprowadzamy w formie.

Porada: nie masz formy do tarty? Rozwałkuj ciasto bezpośrednio na papierze do pieczenia i ułóż owoce, zostawiając ok. 5cm wolnego miejsca od brzegu. Następnie zagnij ciasto na owoce, formując brzeg tarty. 

Część czekolady rozsypać na cieście, następnie ułożyć śliwki nacięciem do góry. Posypać resztą kawałków czekolady i porzeczkami, a następnie cynamonem i cukrem. Tartę schłodzić w lodówce przez 20 minut, w międzyczasie rozgrzewając piekarnik do 180°C.

Piec tartę przez 30-45 minut, do momentu aż brzegi będą złoto-brązowe. Studzić na kratce i posypać cukrem pudrem przed podaniem).

 

Share: